Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz o przemijaniu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz o przemijaniu. Pokaż wszystkie posty

08 czerwca 2025

Nike



Jeszcze drżą
poruszane
podmuchem wiatru
wciąż rozpostarte
kamienne skrzydła
przed wiekami
z marmuru wyciosane
jakby to było wczoraj

jeszcze dłoń
nadal wyciągnięta
wskazuje kierunek
- prosto przed siebie

jeszcze próbuje
iść do przodu
i...
    wpół kroku zatrzymana
pozostała na kamieniu
czeka

może na mnie
lub ciebie
na wiatr
na tchnienie życia
i wstanie z kamienia
pójdzie
poleci
gdzie cel jej jest

a tu...
    pozostanie puste miejsce

27 kwietnia 2024

Na początku...

Na początku było słowo
tak twierdzą wszyscy
nie nie słowo
na początku było
pragnienie
to ono zrodziło słowo
a to kolejne
i następne

dziś jest ich zbyt dużo
zalewają zewsząd nas

więc to samo pragnienie
stworzy... ciszę

na końcu będzie cisza
która przyjdzie
po nas.

18 grudnia 2023

Człowiek




Człowiek – stary smutny człowiek
Ręce bezsilne trzymał przy sobie
Głowę siwa a może łysą pochylił
W fotelu bujanym przy kominku
A może w parku na ławce lub w                                                        kartonie siedział

Dom miał piękny murowany ukochany
A może domem jego był świat (pod                                                                  mostem)

Życie przeszło po nim jak walec
I potoczyło się dalej

Czy jeszcze wierzył?
Wierzył jak miał naście lat

Wierzył że człowiek jest dobry
Wierzył że każdy ma swoje miejsce
Wierzył  w to czego nie widział
Wierzył w to co czuł

Czy jeszcze kochał?

Kochał szalenie jak potrafił
Wieki już minęły jak kochał

Kochał każdego człowieka
Kochał wschody i zachody słońca
(jakież były wtedy piękne)
Kochał każde stworzenie
Kochał śpiew ptaków szum drzew i                                                     powiew wiatru

Czy ufał?

Ufał X lat temu
Jak był młody

Ufał każdemu człowiekowi
Ufał każdemu stworzeniu
Ufał że wszystko można
Ufał bezgranicznie i wiernie

Dom czy most
Fotel czy karton

Ręka bezsilna opadła
Głowa nieruchomo wisiała
Wiedział że przyjdzie
Jej zawsze pragnął

01 listopada 2023

* * * (czerwony płomyk...)

Czerwony płomyk
targany wiatrem
samotnie płonie
tracąc życie.

To znak pamięci
Na grobie dłoń
nieznana postawiła
i go ożywiła.

Jeszcze oczy
czyjeś spojrzały
zobaczyły chwile
zatrzymane w pamięci.

Czyjaś łza spłynęła 
cieniutką strużką.

Odeszło cicho
ogniem spalone
przeminęło
rozwiane wiatrem.

Tak znicz płonie
każdy innym
samotnym
wspomnieniem
choć setki
ich stoją
inne dłonie
stawiają.