czas płynie
grając ze mną w scrabbla
dokładając kolejne słowa
do planszy życia
licząc punkty
a ja... nie potrafię
mogę tylko patrzeć
ile już ich zebrał
zbyt dużo
a ja kolejny raz
przegrywam
wezmę więc słowa
utkam z nich linę
i rozkołyszę swe życie
w górę to w dół
a kiedy będzie już dość
rozciągnę ją nad przepaścią
i powoli
krok za krokiem
przejdę po niej
czy potem...
nie
potem cisza
będzie prócz...
jednego słowa
które ze sobą poniosę
a czas...
zatrzyma swą grę
wtedy wygram może
grając ze mną w scrabbla
dokładając kolejne słowa
do planszy życia
licząc punkty
a ja... nie potrafię
mogę tylko patrzeć
zbyt dużo
a ja kolejny raz
przegrywam
wezmę więc słowa
utkam z nich linę
i rozkołyszę swe życie
w górę to w dół
a kiedy będzie już dość
rozciągnę ją nad przepaścią
i powoli
krok za krokiem
przejdę po niej
czy potem...
potem cisza
będzie prócz...
jednego słowa
które ze sobą poniosę
a czas...
zatrzyma swą grę
